| |
Rachunek sumienia jest jednym z najskuteczniejszych z ludzkich środków uświęcenia i swoistego rodzaju sposobem modlitwy. Ten, kto praktykuje go z przekonania wkroczył już na właściwą drogę realizowania świętości. Ponieważ w każdym rachunku sumienia rodzi się pytanie: W jaki sposób i którą drogą mogę dojść do świętości.
Rachunek sumienia nie jest tylko bilansem grzechów, lecz jego zadaniem jest określenie stanu duchowego człowieka. Dlatego przystępując do rachunku sumienia należy przypomnieć sobie swoje grzechy oraz nazwać i określić swoje zalety. Czasami dobrze jest pomóc sobie np.: Dekalogiem, Przykazaniami Kościelnymi, Przykazaniem miłości Boga, siebie i bliźniego.
Katalogi pytań o grzechy zawarte w różnych "książeczkach do nabożeństwa" są preludium do poprawnego rachunku sumienia. W pracy nad rozwojem duchowym nie można poprzestać na stwierdzeniu faktu grzechu i jego opisie, lecz należy poszukać jego przyczyny. Dobrze jest od czasu do czasu zmieniać metodę badania swojego sumienia.
Nie bez znaczenia są okoliczności grzechu i okoliczności czynów dobrych. Opis ich połączony z refleksją pozwoli określić drogę rozwoju, którą należy ustalić i uzgodnić ze swoim spowiednikiem. Szczera rozmowa z ojcem duchownym lub spowiednikiem może pomóc w odnalezieniu swojego charyzmatu w realizowaniu świętości.
W walce z grzechem pomocnym jest powtarzanie takich czynów dobrych, które są odwrotnością grzechu. Większy zysk duchowy przynosi rozwijanie dobra niż "uciekanie" przed grzechem.
Złą praktyka jest spisywanie swoich grzechów na kartce i recytowanie ich przed spowiednikiem. Jeśli nie możemy zapamiętać swoich grzechów, to rozsądniejsze jest usystematyzowanie ich w grupy grzechowe, aby jako takie przedstawić spowiednikowi.
W trosce o rozwój swojej drogi do nieba i postęp w apostolskiej działalności dobrze jest odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
- Kiedy ostatnio badałem szczerze swoje sumienie?
- Czego dotyczyło moje ostatnie postanowienie poprawy?
- Z jakim skutkiem realizowałem postanowienia poprawy?
- Jakie owoce duchowe zebrałem w ostatnim czasie?
- Jaka jest moja największa zaleta? Co robię, aby ja rozwijać?
- Jakie dziedziny mojego życia pragnę poprawić?
- Jakie owoce duchowe pragnąłbym zebrać?
- Jakie wymagania stawiałem sobie i innym?
- Czym jest dla mnie modlitwa?
- Co robię, aby poznawać lepiej Chrystusa?
- Jak często czytam Biblię?
- Jakie sprawy są dla mnie ważne (czego dotyczą)?
- Jakim kryterium dobieram sobie przyjaciół?
- Jak się zachowuję, gdy jestem z czegoś niezadowolony?
- Jak staram się pokonać depresję?
- Jaka jest moja największa wada?
- Jaka wada sprawia mi najwięcej trudności w kontaktach międzyludzkich?
- Jaka wada pojawia się najczęściej?
- Co robię pozytywnego, aby przezwyciężyć wadę?
- Jak posługiwałem się wolną wolą?
- Jak korzystałem z sakramentu bierzmowania?
- Co zmienia w moim postępowaniu uczestnictwo w Eucharystii?
- Jakie daję świadectwo mojej wiary?
- Które ze zobowiązań religijnych jest dla mnie najtrudniejsze i jakie mogą być tego przyczyny?
- Jaka praktyka religijna daje mi najwięcej radości i zadowolenia?
- Jakie są twoje plany dotyczące życia religijnego. (za miesiąc, 1 rok, 5 . . . 10 lat)?
Podczas wyznawania grzechów dobrze jest posłużyć się zwrotami określającymi częstotliwość czynów, np.: "Czasami zdarza mi się ...", "Często zdarza mi się...", "Sporadycznie...", "Raz zdarzyło mi się..."
Pojawiający się wstyd wynikający z faktu przyznania się do grzechu jest elementem pozytywny, gdyż wskazuje na wrażliwe sumienie, które brzydzi się grzechem. Źle jest, gdy spowiadający się nie odczuwa wstydu z racji popełnionego grzech - to może znaczyć, że spowiedzi nie taktuje poważnie, albo już przyzwyczaił się do swoich grzechów i nie robi mu różnicy czy jest jeden więcej czy mniej.
|